|
Szpageti
|
![]() |
- Nie zostawiliscie samochodu przed urzedem? To bardzo niebezpieczne. Tylko ostatnio podczas dwoch wizyt gosci z Niemiec skradziono samochody wprost sprzed urzedu. Mowi to Kamil, wiceburmistrz. Do konca dnia nie pozwala nam odejsc daleko od naszego srodka transportu; na pozegnanie mowi: uwazajcie na samochod . - A to kto? - pyta czlowiek w dziwnym mundurze. Ktos odpowiada: Wloch. - Spytaj go, czy je szpageti. Bernardo rozumie i kiwa glowa z przyjaznym usmiechem: - Spaghetti, si. |
|
-
My, prosze panow, na sasiedztwo z Czechami i Niemcami jestesmy skazani.
- Wzieli panstwo cukier? Kobieta z sasiedniego pokoju w urzedzie burmistrza
podchodzi do biurka, przy ktorym jestesmy podejmowani. Kiwam niezdecydowanie
glowa. - No i trzeba koniecznie pojsc do kosciola, bo odnowiony. - Dla nas wspolpraca z zagranica to nie programy - to codziennosc. zanotowal: Bartosz `Bat´ Wójcik |
![]() |
| bat | |