|
O
granicy
|
![]() |
Mijamy budke, z ktorej wnetrza czlowiek w mundurze odprawia nas jednym
znudzonym gestem. Gdyby nie zielony uniform na ciele i szary brud komputera
za szyba, az chialoby sie poprosic o trzy piwka do konsumpcji za kontenerem. |
|
Jak w kreskowce science-fiction
z powycinanymi na chybil trafil klatkami, przenosimy sie, Burkhard za
kierownica, Bernardo z kamera oraz ja z notesem i aparatem, w swiat innej
historiozofii - gdzie nawet Hegel moczylby pioro w atramencie znacznie
dluzej niz to konieczne. |
![]() |
![]() |
Piaskowy Dziadek wypchnal za drzwi Bolka i Lolka, a Nena uderzyla w twarz Gorniak. Jesli nie wiesz, czemu Weimar jest kolebka, ale nie FDJ, nie rozpoznasz po glosie Fronczewskiego - i komentarz we "Frankfurter Allgemeine" pomoze nie wiecej niz spojrzenie w przeszlosc Leszka Millera. Dlaczego? Bo brygady krasnali przy granicy sa wypierane przez bociany i blaszane skrzynki ze zlota trabka; chociaz w Polsce klasyke literatury ojczystej wydaje sie w zloconych okladkach ze sztucznej skory, a w Niemczech w ultrataniej, prawie toaetowej serii wydawnictwa Reclam. Bat |